← Wróć do listy baz

Czerwone Robaki

Czerwone Robaki

Prawdopodobnie najstarsza przynęta zwierzęca używana w wędkarstwie. Naturalna i niezwykle skuteczna na większość ryb zamieszkujących w naszych wodach.

Przynęty z udziałem tej bazy

Kawałek czerwonego robaka na płocie (feeder, bolonka, match)

Kawałek czerwonego robaka na płocie (feeder, bolonka, match)

Choć wiosną płocie zazwyczaj szukają miejsc blisko brzegu, to jednak wysoki stan wody powoduje, że często brzegi są zalane i trzeba ryb sięgać wędkami z kołowrotkiem. Używając feedera, matcha, czy bolonki zawsze używamy nieco innych haczyków niż na tyczkę, czy bata. Musi on być nieco grubszy, żeby przynęta nie zrywała się podczas zarzucania i musi mieć krótszy trzonek, aby zapewnić odpowiedni kąt zacięcia, żeby ryby się nie spinały. Łowiąc płocie na mały kawałek czerwonego robaka, użyjemy rozmiaru 16 i zahaczymy robaka za sam koniec, aby naturalnie prezentował się w wodzie.

Czerwone Robaki
Kawałek czerwonego robaka na płocie (tyczka, bat)

Kawałek czerwonego robaka na płocie (tyczka, bat)

Choć czerwony robak na pewno nie jest przynętą numer jeden na płocie, to jednak są okoliczności, kiedy warto po niego sięgnąć. Najlepszym przykładem jest wiosna, kiedy podniesione stany wód zalewają brzegi rzek i jezior, wypłukując z nich różne bezkręgowce. W czasie tym płocie chętnie odwiedzają rozlewiska i chętnie pobierają dżdżownice. Chcąc jednak użyć czerwonego robaka jako przynęty na płoć, musimy dopasować go do wymiaru tej ryby i nie może to być Dendrobena 4. Dajemy najmniejszy rozmiar i ucinamy zaledwie 1,5 - 2cm. To w zupełności wystarczy. Dla płoci bardzo duże znaczenie ma naturalna prezentacja przynęty, dlatego haczyk nie może być ani ciężki, ani gruby. Rozmier 16-18 wydaje się być idealnym. Do tyczki, czy bata najlepiej z długim trzonkiem. Samą przynętę zakładamy za sam koniec, aby reszta, na podobieństwo ochotki "falowała" w wodzie. Dobre haczyki do tej przynęty to np. Owner 50286 nr18, czy Maver 1045 nr18

Czerwone Robaki
Naciągnięty kawałek dendrobeny

Naciągnięty kawałek dendrobeny

Choć panuje powszechne przekonanie, że duże przynęta – duża ryba, to wcale tak nie jest! Doświadczyłem wielu przypadków, gdzie było wręcz odwrotnie. Doskonałym przykładem na to są zimowe leszcze, łowione na dendrobenę. W zimnej wodzie nie chcą one podnosić wielkiej dendrobeny na dużym haczyka, za to o wiele łatwiej skusić je na niewielki 3-4cm kawałek naciągnięty na haczyk na kształt przynęty spinningowej. W ten sposób, że z robaka wystaje tylko część łuku kolankowego oraz ostrze haczyka. Aby odcinek robaka poza haczykiem był jak najkrótszy, można część dendrobeny wciągnąć na przypon, chowając w niej łopatkę i węzeł. Zbrojąc tą przynętę używamy średniej wielkości haczyka. Optymalny jest rozmiar 14, przy grubszej dżdżownicy może być 12. Kształt kolanka nie ma zbyt wielkiego znaczenia, jednak lepiej gdy haczyk ma nieco dłuższy trzonek – to ułatwia założenie robaka.

Czerwone Robaki